Strony

Kategorie

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rozwój maluszka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rozwój maluszka. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 28 marca 2017

Zbędny gadżet, czy coś praktycznego ?

Czy kiedykolwiek zadawałyście sobie pytanie: czy to zbędny gadżet, czy jednak się przyda?
Czy zainteresuje was smoczek z aplikatorem leków,  przenośne krzesełko do karmienia, a może tłumacz płaczu dziecka?? Czy takie rzeczy są nam potrzebne lub naszym dzieciom ??


źródło: http://www.edziecko.pl/pierwszy_rok/56,79855,10406815,tlumacz-placzu-niemowlecia,,6.html


niedziela, 28 lipca 2013

Pierwsze zabawy

Maluszek kilka dni temu skończył 4 miesiące i rozpoczął nowy etap - zauważa zabawki, wodzi oczami za nimi, wyciąga rączki, słucha muzyki.


piątek, 19 lipca 2013

Jadek, niejadek

Synek rośnie, jak na drożdżach.
Waga na 3,5 miesąca wynosi 4900 gr.  Co mnie martwi, zrobił się mały niejadek.
Nie wiem czemu, czy to przez ciepło ???
Byliśmy u lekarza, Pani Doktor zbadała, osłuchała, wykonaliśmy badania, posiew moczu i wszystko OK.
Czekamy dalej na poprawę apetytu :)))


niedziela, 7 lipca 2013

Wcześniaczek i co dalej ..

Mój Mały na OIOM spędził 6 dni, waga spadła do  1300 gr. Maluszek miał podawane mleczko przez sondę co 3 godziny, tak przez 3 tygodnie do momentu wyjścia z inkubatora. Przybierał średnio co 20 - 30  gram dziennie. Po 30 dniach waga wzrosła do 2 kg.
Razem z maluszkiem wróciliśmy do domku.

Kilka zdjęć maluszka:

Tu mam dwa i pół miesiąca.

A dzisiaj kończę trzy miesiące i ważę już 4,2 kg.



wtorek, 25 czerwca 2013

Zbyt wcześnie....

Ciąża zapowiadała się dobrze, wyniki dobre, dobre samopoczucie, częste wizyty u lekarza, dbanie o siebie i dzidzie. Lecz maluch pchał się na ten świat i dokładnie w 30 tyg. ciązy urodził się mały Franiuś z wagą 1400 gr oraz 41 cm.

Malutki, śliczny chłopczyk.
Tylko zamiast czuć ogromną radość, ja czułam ogromnych strach, wyrzuty sumienia, że to może ja coś złego zrobiłam.
Pierwszy widział go mąż, opowiadał o nim. Ja martwiłam się, wylewając łzy.
Jak go zobaczyłam w inkubatorze, podłączonego pod aparature, z sondą w buźce - nie mogłam powstrzymałć łez. Bałam się o niego i modliłam się każdego dnia.
Nie wiedziałam zbyt dużo o wcześniaczkach ale zdawałam sobie sprawę, że te maleństwa są kruchutkie i bardzo poddatne na wszelkie zakażenia.
I tak rozpoczął się nasz pięcio tygodniowy pobyt w szpitalu.